Need For Speed: Road Challenge

M E N U 
   INTRO
  SCREEN M-CA
  NEWS
  ARTYKUŁY
  KĄCIKI
  PLIKI
  GALERIA
  LISTY
  TIPSY
  TOPLISTA
  LINKI
  ZA MIESIĄC
  REDAKCJA
 

                                                                    

Need For Speed 4 podobała mi się najbardziej z serii NFS. Nie wiem dlaczego? Mam NFS 3, 4, 5 (Porsche 2000) i w tę drugą gram najczęściej. Ma ona dużo plusów, ale także i wady a jakie ma już mówię.

No, ale od wad recenzji się nie zaczyna. A szkoda, bo miał bym to już z głowy :-). Zacznę od instalacji, która przebiega łatwo. Nawet taki laik jak mój kuzyn (pozdrawiam) poradzi sobie. Parę kliknięć i już mamy na twardzielu grę. Klikamy na ikonę NFS i... wita nas super intro. EA zawsze robi dobre intra, ale takie jak jest w Road Challenge to rzadkość. Wyścig samochodów, które ściga policja do tego fajna muza. Musicie to zobaczyć. Później ładowanie gry (nie długie) i widzimy menu, które prawie (może trochę) się nie zmieniło w stosunku do NFS 3: Hot Pursuit :-(. Szkoda, bo tamto mi się nie podobało. O ile pamiętam w NFS 3 było czerwone tu zaś niebieskie, a poza tym menu takie same.

Do trybów gry doszedł jeden mianowicie Career Play. Reszta (czyli Single Player, Hot Pursuit, Knockout, Tournament bez zmian). Oczywiście jest tryb Multiplayer oraz Split Screen - czyli walka z kumplem na jednym kompie.

Samochody i trasy... Tego obawiałem się najbardziej - że będzie ich mało. Trasy? Nie jest tak źle. Początkowo jest ich mało jednak po wpisaniu tipsa dochodzą trasy z Need For Speed 3. Moje ulubione trasy to Atlantica i Kindiak Park. Są świetne zrobione, mają fajne zakątki itd. Z samochodami jest trochę gorzej. Są tu jak zwykle takie marki jak Ferrari, BMW czy Porsche. Na szczęście mój Lamborghini Diablo SV znalazł się w garażu. Reszta wozów pochodzi z w/w firm. Jest opcja ściągania aut z neta zachodniego. Szczerze mówiąc nie polecam. Transfer jest długi, a te same samochody można spotkać na polski stronach m.in. www.nfs.com.pl. Często pytacie czy jest maluch do NFS 4. Informuje, że jest i nawet widziałem go na polskiej stronie. Niestety nie znam jej adresu (zapomniałem :-(). Tak więc liczba wozów nie zachwyciła mnie. Ale EA na wytłumaczenie może podać że są to samochody licencjowane czyli EA musiało zapłacić za nie kasę. Dlatego może jest tak mało aut, bo EA by zbankrutowało jakby tyle licencji wykupiło ;-).

Fizyka jazdy nie zmieniła się w stosunku (bez skojarzeń) do NFS 3: HT. Co prawda każde auto inaczej się 'prowadzi' tzn. jedno lepiej reaguje na skręty, ale nie jest za szybkie i vice wersa. Mi osobiście podoba się fizyka w Need For Speed: Road Challenge.

Teraz powiem co zaszło nowego w grze. Po pierwsze - tryb Damage - czyli tryb uszkodzeń. Wreszcie jak przy...walisz w ścianę to widać skutki, choć nie powiem wielu możliwości uszkodzenia auta nie ma. Jeśli uszkodzisz samochód to nie tylko będzie to miało wpływ na wygląd, ale także na zachowanie samochodu. Np. jak jechałem nocą walnąłem chyba w ścianę i straciłem lighta (światła). No i jak tu dalej jechać. Tryb HT został podzielony na trzy części - Classic, Time Trap i Getway. Pierwszego chyba nie muszę tłumaczyć? W drugim ścigamy się z Al z określonym czasem, zaś w trzecim musimy nie dać się złapać gliną przez określony czas. Ja jeszcze zauważyłem, że w trybie Hot Pursuit lata helikopter. Wow! odkryłem Amerykę nikt nie jest mądry tak jak ja, ha ;-).

Muzyka podoba(ła) mi się. Szczególnie piosenka Rock This. Jest dość dużo kawałków wartych posłuchania. Eldowi chyba by się podobała (pozdrowienia!!!). Zawsze w samochodówkach EA jest fajna muza to muszę przyznać, ale to ja tak myślę. Nie wiem jak wy? Jeśli chodzi o dźwięki to są bardzo dobre. Odgłosy silników, piski opon, ćwierkanie ptaków, dźwięk spadającej wody z wodospadu, pioruny, deszcz te i inne dźwięki możemy usłyszeć w grze. Duży plus dla 'dźwiękowców'.

Grafika? Jeszcze lepsza niż w trójce. Fantastyczne odwzorowanie warunków pogody (deszcz, śnieg, upał) zrobiło na mnie duże wrażenie. Samochody są lśniące, starannie zrobione i w ogóle. Drzewa, krzewy czy nawet trawa stoją na najwyższym poziomie i mogą konkurować z Colinem 2. Tekstury jak dla mnie (a nie jestem wymagający) mogą być. Nie są cool, ale i nie be. Wreszcie niebo wygląda jak prawdziwe niebo. Chmurki to chmurki, słońce to słońce. Big (Brother) plus dla grafików.

Kilka słów o nowym trybie (Career Play). Na początku mówię Wam, że nie lubię tego trybu i dziś miałem zły dzień. Więc nie czytaj tego bo będę się tu wyżywał ;-). Dostajesz trochę kasy. Kupujesz wózek (na początku wystarcza Ci chyba na dwa) i bierzesz udział w wyścigach. Wygrasz, dostajesz kasę. Dostajesz kasę kupujesz nowy samochód. Kupujesz nowy samochód, up'gradujesz go itd. Ale nie jest tak łatwo. Wyścigi są coraz trudniejsze, zaczyna padać deszcz lub śnieg co daje duże prawdopodobieństwo wpadnięcia w poślizg. Poślizg? Przegrana wyścigu. Przegrana? Nie ma kasy na nowy wóz, czy chociaż na upgrade starego. Tak to się kręci. Nie lubię bawić się w 'takiego' menedżera, ale tylko w ścigałkach, bo np. w CM3 jak najbardziej.

W opcjach możemy dostosować sobie takie detale jak czy będziemy mieć lusterko czy nie, albo jaki mamy mieć licznik, lub jakiej wielkości ma być mapa (oczywiście możemy ja wyłączyć :-). Dużo opcji jest z muzą i grafą. Możemy tak optymalnie ustawić grę żeby na słabszym sprzęcie nie żabkowała. Ustawienie kamer to już standard. A jeśli chodzi o nie to... nie za ciekawie, wprawdzie ich praca jest dobra, ale...

Need For Speed Road Challenge (za oceanem Need For Speed High Stakes) ma niewielkie wymagania sprzętowe. Na moim kompie (AMD K-6 400, GeForce 2 MX 64 MB RAM, 128 RAM) szła jak złotko, ale na niektórych kartach mogą być problemy. Szczególnie ślimaczy się na VooDoo (tak mi kolega mówił). NFS: RC obecnie kosztuje 49 zł. To nie drogo szczególnie za taką dobrą grę. Obecnie jest w czołówce naszej i Waszej Toplisty, bo ta lista powstaje dzięki waszym głosom!!!

Jak już na wstępie powiedziałem jest to moja ulubiona ścigałka. Ma wysoką grywalność, dobrą muzykę, pięknie odwaloną grafę i jako całość prezentuje się bardzo dobrze. Swojego czasu była na tronie, ale Need For Speed Porsche 2000 przysłoniło ją. Szkoda, bo NFS: P2000 nie jest takie 'cool', jak mówią. Dla mnie NFS: RC jest ciut lepsza :-). 

                                                                                               Lompex

PS. Ponieważ jest to moja pierwsza recenzja może Wam się wydawać, że jest do niczego, ale spoko nabieram doświadczenia :-).

PS.2. Chcecie więcej aut, tras do tej gry? Piszcie do Smugglera o powiększenie Speed Zone.

witaj :)))