|
Goblin Shaman
Czego tu chcesz? CZEGO TU CHCESZ? Odejdz stad natychmiast! Nie, NIE!
Nie ruszaj tego, zostaw to! Odsun sie, mowie... grh... glip... no,
juz lepiej. Nie, nie zblizaj sie! Czego chcesz? Mam malo czasu.
Grak mnie potrzebuje. Nie gnat! Grak! Klan czy jak to sie mowi. Klan
mnie potrzebuje. Odsun sie od mojego kotla! Paskudny z ciebie ork.
Co? Kto ci kazal? Po mnie? O mnie? A co cie to obchodzi? To moja
grota. Ty sflaczaly kundlu odsun sie od mojego kotla bo tak ci
osmale ten ryj ze sie nie pozbierasz, lykasz? Grghhgh... nie, nie chce.
Jak ostatni raz poszlem na bitwe, to malo mnie ci wielcy nie zabili.
Ci na koniach, ledwo zdazylem uciec. Ze co? UCIEC! Nikogo nie zabilem!
No dobrze zabilem. A ty nie? Ja tylko robie to troche inaczej. Co
mialem zrobic, gdy pedzilo na mnie dwoch takich ogromniastych ...
ledwo zdazylem wypowiedziec slowa przeklenstwa...grgh... po raz
OSTATNI MOWIE: ODSUN SIE OD MOJEGO KOTLA!!! Nic. Strawa dla steranego
zyciem grulinka... smaczny kasek... dobre miesko, kilka przypraw... co?
Nie, zadne smierdzace zielsko... jakas ropuszka. Nie. Nie powiem. To
moja slodka tajemnica. Jaki ogr? Ogr... JAKI OGR? TU W MOJEJ JASKINI?!!
Nie mam mowy, NIE MA MOWY, rozumiesz? Nie rozumiesz, ty tlusty wieprzu!
Cicho juz. Mam wlasne zadanie do wykonania na tej wojnie. Widzisz
te wielka miche? Tam mam taki specyfik, ze zaden ludz, elf czy krasnal,
nawet krasnal nie przetrzyma. Chcesz sprobowac? Smaczne, smaczne...
tylko my mozemy tego dotknac i przezyc. Ale nie radze. Straszliwie
smierdzi. Ze co? Oj tak, bedzie dobra noc jutro. Juz sie przygotowalem.
Mam wszystko, co mi potrzebne, mam oko trytona, mam lape orka, leb
sowy, oj mam wszystko i jeszcze troche... Ci paskudni czarodzieje
mysla, ze umieja rzucac uroki. Ja im rzuce taki urok, ze beda z
przerazeniem patrzec... LAPY PRECZ! ... ze beda, tego, patrzec mi
w oczy z przerazeniem i ... potem ginac. Co? A nie widzalesz mnie
jeszcze! Jeszcze mnie nie widziales! Tak, wy, paskudni orkowie,
okropne ogry, smoki zafajdane. Myslicie, ze tylko wy umiecie zabijac?
Przerazac? Ten twoj topor w mig przerobilbym na kupe wior, jakbym
chcial... a jutro, oj, jutro bede dopiero silny... tak... wiec po tym,
jak odprawie rytual, to beda mi mogly te elfiaki naskoczyc ze
strzalami... nic mi nie zrobia... wstapi we mnie bestia... okropny
potwor... ogry beda uciekac, gdy warkne... i wszystko to dla malego
biednego grulinka... tak, bedzie dobra noc... No dobrze, wez no te
chochle i zryj, jak ci matka nie dala jesc. Zostaw mnie, ZOSTAW MNIE!
NATYCHMIAST, bo...argh... KRAFHAS TURKTON! Khekhe... ekhk.... alez
sie rozpaskudzily te orki, niech mnie diabol trzasnie... eh...no,
masz dosc, czy kolejnego palucha mam odraacac? I nie pokazuj mi sie
tu wiecej, pomiocie ogrzy! Oj, moje biedne lapki, co wam jest... zaraz
cos poradzimy...
----------------------------
Goblin Shaman (Szaman Goblinski)
Te male paskudne stworki czesto sa nie doceniane przez wrogow, a jak
potrafia napaskudzic. Ktos, kto zobaczy niewielka figurke w poszarpa-
nym stroju, o ciemnej szopie wlosow, paskudnej twarzy i zlosliwych,
ruchliwych oczkach niech sie ma na bacznosci! Bronia szamanow nie
jest bowiem zaden orez (choc niezwykle zrecznie posluguja sie
nozami i krotkimi mieczami), tylko paskudne, niezrozumiale moce
ich ciemnej magii. Orkowie wola sie do nich zbytnio nie zblizac,
a jesli to robia, to znaczy, ze maja w tym jakis konkretny cel.
Goblinscy szamani umieja rzucac najrozmaitsze przeklenstwa wsrod
wrogow, ktorych efektem moze byc przerazenie, bol, choroby czy
cokolwiek wylegnie sie w ich okropnych umyslach. Wielu z nich
to tchorze, ktorzy chowaja sie za murem orkow-wojownikow, a potem
zabieraja jakiegos jenca i brutalnie torturuja go albo poddaja
dzialaniu straszliwych specyfikow, o ktorych nawet najwytrwalsi
mowia ze wstretem. Szamani najbezpieczniej czuja sie we wlasnych
pieczarach, wiele z tych malych jaskin chroniona jest wymyslnymi
pulapkami albo magia przed wstepem intruzow.
Czasami zdarza sie, ze w krytycznych chwilach pojawiaja sie na
polu bitwy te male osobki, a przeciez zupelnie niepodobne do
siebie. Gdy bowiem zajdzie taka potrzeba, moga one przyzywac
pradawne moce, duchy zmarlych, legendarnych (dla nich) bohaterow
goblinskich - po wykonaniu takiego rytualu przejmuja znaczna
czesc mocy dawnego herosa, a wowczas nawet najdzielniejsi
wojownicy wroga musza sie lekac! Ktos mowi, ze szamani kontaktuja
sie z demonami albo daja sie im nawet opetac, ale ktoz wie, co
dzieje sie w niedostepnych, mrocznych zakamarkach ich swiata...
Jakub "Elsindel" Petrykowski
elsindel@poczta.onet.pl
|