
Jestem gorącym fanem (czyt. fanatykiem) StarCrafta. Jednak po kolejnych dobach (tygodniach/ miesiącach/ latach) grania w SC CAŁKOWICIE oderwało mnie to od rzeczywistości.
Co się dzieje:
0. Po przeczytaniu instrukcji
- w każdą noc z biurka z komputerem wyglądasz przez okno w gwiazdy i zastanawiasz się: Gdzie jest Sektor Koprulu?
- analizujesz skąd mogą pochodzić Xel'Naga?
- przestajesz wierzyć w latające spodki UFO (to jest przecież rzecz oczywista i niepodważalna!), zastanawiasz się jednak czy Wędrowcy z Kresu Cię obserwują?
- liczysz za ile lat rozpocznie się, kiedy 3 największe rasy spotkają się (mi wyszło, że w ok. 2477 r)?
1. Po Kampanii Terran
- chcesz podrzucić PSI Emiter nielubianemy sąsiadowi :->
- w czasie walki, w Diablo II wciskasz nerwowo "T", żeby zaktywować StimPacka
- przy wyjściu z domu stawiasz kilka Bunkrów, Wieżyczek i Czołgów, a na ulicy kilka Pajęczych Min
- jak słyszysz, że gdzieś gonią wściekłe pieski, obliczasz ile potrzebujesz Firebatów
- zaczynasz wierzyć w Duchy i obawiać się Atomówek
- w ogródku budujesz ComSat Station i kilka Silosów Nuklearnych (na skarpetki Smugglera :-P)
- patrząc się na światowe cenniki surowców, szukasz jedynie Kryształów i Gazu Wespiańskiego
- w szkole, gdy Cię wzywają do odpowiedzi czukasz klawisza "C" (od "Cloack") i chcesz zniknąć
- na przejściach dla pieszych nie czekasz na zielone światło, tylko próbujesz Lockdownować samochody
- słysząc o nalotach zastanawiasz czemu broniący się nie używają Goliathów
- jak widzisz jakiś mały samolot, to od razu identyfikujesz go jako Wraith i obliczasz jego Upgrade'y
- zobaczywszy większą przeszkodę terenową (czytaj RySy or something), nerwowo rozglądasz się za Dropshipem
- nie widząc czegoś od razu przywołujesz Kulkę (Science Vessel)
- można Cię jedynie przekonać za pomocą 12 (lub więęęcej) Battlecruiserów
2. Po Kampani Zergów
- jeśli nigdzie nie możesz znaleźć swojego Pieska, zastanawisz gdzie się zakopał
- na historii uparcie twierdzisz, że Hydra to nie jest żaden potwór mitologiczny, tylko jedna z najlepszych jednostek w StarCrafcie
- powiększasz garaż, bo chcesz trzymać w nim Ultrala
- chcesz przemutować lisa na MutaLiska
- jeżeli usłyszysz, że twój kolega ma pasożyty - przebywasz jak najdalej od niego, żeby Zergowie cię nie widzieli
- jak idziesz przez ulicę, spostrzegasz paru Zakażonych Ziemian (przynajmniej z wyglądu)
- wierzysz w Zmory, ale się ich nie boish (mogą atakować tylko cele powietrzne)
- myślisz, ze nad tobą stoi tylko Nadświadomość..
3. Po Kampani Protossów
- czcesz sę wynająć do ochrony Zeta(y)
- w razie wypadku, zamiast wózka inwalidzkiego chcesz egzoszkielet Dragoona
- do pokoju nauczycielskiego chcesz puścić Psionic Storm (Taaaak!)
- nie wierzysz narkomanom, że też potrafią robić Halucynacje
- zastanawiasz się jak "poświęcić" 2 k
olegów, żeby zyskać Archona
- jak słyszysz informacje typu "... zwiadowcy NATO zidentyfikowali..." zastanawiasz się ile mają Osłon Plazmowych
- jesteś święcie przekonany, że Lotniskowiec jest jednostką lotniczą i że Myśliwce są tanie jak barszcz
- wiesz, że Sędzia maskuje jednostki w pobliżu, jednak w sądzie najwyżej zakrywają twarz oskarżonego. Czemu?
- gdy znajdujesz się "w niewłaściwym miejscu, w niewłaściwym czasie" chcesz być Przywołany lub zamrozić wrogów
- widząc korki w mieście szukasz Shuttle
- uważasz na Robale, przecież mają duży damage
- chcesz wszystkim sąsiadom wpuścić Obserwera do mieszkania (żeby tylko nie mieli Detektorów)
4. Po misjach dla weTerranów (Enslavers)
- myślisz, że z niczym nie będziesz już mieć problemu
5. Po Brood Warze
- zakopujesz u sąsiada kilka Lurkerów (będzie miał niezły ubaw jak przejdzie koło jednego z nich)
- potrzebujesz Medica, żeby wyleczyć Plagę, Pasożyty itp.
- na wszelki wypadek chcesz trzymać przy sobie Devki, Valkirie i Korsarze (niech ktoś przyleci mi tu lotnictwem...)
- nigdy nie możesz policzyć swoich Dark Templarów (o ile masz chodziaż jednego, ale i tak nie robi to wizualnej różnicy)
- chcesz połączyć 2 Mrocznych i otrzymać M. Archona, żeby przejmować jednostki (niekoniecznie
wroga, kto by nie chciał łodzi podwodnej o napędzie atomowym i z kilkoma skarpetkami nuklearnymi?)
- po misjach "To Slay The Beast" i "Omega" stwierdzasz, że Enslavers to jest czysty banalizm (ja nad "Omegą" spędziłem kilka tygodni)
6. Po misjach dla weProtossów (Enslavers 2: Dark Vengeance)
- 5 * "Omega"! Ratunku! Help! (w tej kampani jest 5 misji)
- stwierdzasz, że chyba teraz nikt Cię nie pokona
7. Po kilku grach na Batku
- co? rush tak szybko?
- Mutaliski tak odrazu?
- tak wcześnie Nuki?
- stwierdzasz, że nie umiesz grać w StarCrafta i Brood Wara / stajesz się mistrzem (na błędach człowiek się uczy, ludzie!)
motto:
Najlepsze AI wroga to HI (Human Intelligence).
(c) by w 125% uzależniony od SC i BW maniak: StarEditciarz
pare(naście/dziesiąt/set - eeee tam, zresztą nieważne) pomysłów dał mi nie mniej uzależniony: Jakozaur
* tekst jest prawdziwy
czytasz ten tekst na własną odpowiedzialność (silnie uzależnia, narkotyki przy tym to błahostka!)
** jakieś piraty, bety nie uzależnią cię tak, jak oryginał SC i BW (ja mam oryginały :-P!)
*** z internetu ściągnełem przeszło 60MB samych programików do najlepszej gry
**** GRY BLIZZARDA SĄ NAJLEPSZE i to jest NIEPODWAŻALNE
Stareditciarz