Queen: Bicycle Race | Yaro: Rowery dwa | Korba: Biały rower | Klaus Mitffoch: Wiązanka cz. IV | Kraftwerk: Tour de France | Martyna Jakubowicz: Rudzi, łysi i cykliści | Melanie Safka: Brand New Key
To chyba najsłynniejsze dzwonki rowerowe w historii muzyki!
Na pewno słyszeliście, bo często je wykorzystywano jako dżingle,
choćby w radiowej Trójce
w charakterze sygnału akcji Wakacje na dwóch kółkach.
Dla tych, którym się nie chce ściągać całej pieśni - sam 25-sekundowy
fragment z dzwonkami (MP3 413 KB).
Piosenka autorstwa Freddiego Mercury'ego ukazała się w październiku 1978 roku
na singlu - razem z Fat Bottomed Girls - oraz miesiąc później na albumie Jazz.
Freddie napisał ją podczas pobytu we Francji, zainspirowany przez Tour de
France, którego kawalkada przetoczyła się pod oknami jego hotelu.
Gdy Queen grywał ten utwór na żywo, w okolicznych sklepach wyprzedawano
wszystkie dzwonki rowerowe - to fani uzbrajali się w instrumenty, by wspomóc
zespół w odpowiednim momencie koncertu.
|
Bicycle bicycle bicycle I want to ride my bicycle bicycle bicycle I want to ride my bicycle I want to ride my bike I want to ride my bicycle I want to ride it where I like
You say black I say white
Bicycle bicycle bicycle
Bicycle races are coming your way
You say coke I say caine
Bicycle bicycle bicycle |
Spory przebój z lata 1996 roku, autorski kawałek z debiutanckiej
płyty. Szkoda, że o tym kawałku nie jestem w stanie napisać tyle,
co o Queenie. Ale może ktoś wie, skąd się wzięła idea tej pieśni?
Tekst reklamowy był taki:
Drodzy cykliści, downhill'owcy, cross'owcy i kolarze szosowi!
ta płyta jest specjalnie dla was!!!!!
Aha, jeszcze jedno: czy zwróciliście uwagę na podobieństwo w nazwach obu albumów: Jazz i Jazzda? Przypadek? Cytat ze stron .net music: Z powodu Gubałówki (patrz tekst "Rowerów") - która, jak matka, jest jedna - zdjęcia [do teledysku] odbywały się w Zakopanem, wcale nie białym i nie ośnieżonym, wprost przeciwnie, słonecznym jak Brzeg Słoneczny. Oczywiście w roli głównej wystąpiły Rowery dwa. [...] Były też góralki (jedna rodowita, druga podrabiana, ale prawie jak rodowita), ubrane jak przystało na góralki w serdaczki i kabaretki. [...] Nie obyło się oczywiście bez ofiar. W wyniku ewolucji nadmiernych i bynajmniej naziemnych opuścił nas jeden rower, wydaje się, że na zawsze, o czym informuje nieutulony w smutku Yaro i załoga.
|
Uaha rowery dwa, uaha górale rozj**ane Uaha rowery dwa, uaha na polu stały Uaha rowery dwa, uaha górale rozj**ane Uaha rowery dwa, uaha na polu chwały
Jadę swawolnie z góry na rowerze Uaha rowery dwa etc.
Dalej na bajku, tym razem pod górę Uaha rowery dwa etc.
Witam ponownie, jest niewymownie
Uaha rowery dwa etc. |
|
Karol Kinal:
Pod koniec lat osiemdziesiątych bardzo popularna była
w Polsce piosenka pt. "Biały rower". Wykonawcy niestety
nie pamiętam, zdaje się, że była to jakaś grupa typu jeden
przebój.
Ale pamiętam, że piosenkę śpiewało się przy ogniskach,
często ze zmienioną warstwą tekstową.
Zrobiłem małą sondę wśród współpracowników i okazało się, że owszem pamietają piosenkę, a zespół nazywał się (sic!) Korba. Mogę jeszcze dodać, że piosenka była rockowa i że był to chyba rok 1988 lub 1989. Aha! Na liście Trójki była na pewno. |
O ile pamiętam, piosenka zaczynała się tak:
Biały rower |
To kawałek z jednej z najważniejszych (i najlepszych) polskich płyt lat
osiemdziesiątych - debiutanckiego (i jedynego zresztą) albumu grupy Klaus Mitffoch.
Rower ma tu znaczenie jakby symboliczne, ale co tam...
|
Dajcie nam żyć x4
Chciałabym mieć rower i nowe majciochy
Dajcie nam żyć x3 |
Jeden z bardziej znanych utworów kultowej niemieckiej grupy Kraftwerk,
wydany na singlu w połowie 1983 roku, i zawierający całą masę jakże nam bliskich
dźwięków "rowerowych": zmiany biegów, cykanie wolnobiegu, przyspieszone oddechy...
Czuje się Wielką Pętlę :-)Co ciekawe, utwór nie jest dostępny na żadnym normalnym oficjalnym kompakcie Kraftwerku, ma natomiast niezliczoną ilość rozmaitych wersji i remiksów, krótszych, dłuższych, po francusku, po niemiecku... (Ich uporządkowaniu poświęcono nawet w Sieci specjalny przewodnik). Stąd możecie ściągnąć dwie: dłuższą, z tzw. EP-ki, niestety zgraną monofonicznie i jakościowo raczej przeciętnie, oraz krótszą, remix zwany 2e Etape, czyli w zasadzie tylko część sampli i ścieżkę rytmiczna... Aha, jest też pliczek MIDI, ale on zupełnie nie oddaje ducha oryginału! |
L'enfer du Nord Paris - Roubaix La Cote d'Azur et Saint Tropez Les Alpes et les Pyrennees Derniere etape Champs-Elysees Galibier et Tourmalet En danseuse jusqu'au sommet Pedaler en grand braquet Sprint final a l'arrivee Crevaison sur les paves Le velo vite repare Le peloton est regroupe Camarades et amitie [wersja francuska, spisana przez Ricka Jansena; bez akcentów - może jakiś frankofon by pomógł?] |
| Tak sobie słucham różnych empetrójek, a tu Martyna Jakubowicz coś o cyklistach zaczyna nawijać... Album nazywa się Skórka pomarańczy, jest z roku nie wiem którego, i w ogóle jest wyjątkowo nudny, jak większość propozycji tej pani. No, ale rowerzyści występują - acz znowu tylko symbolicznie - więc warto wspomnieć. |
Z kim będziemy jutro walczyć?
Z kim się jutro pokłócimy?
Rudzi, łysi i cykliści |
Z kim będziemy jutro walczyć?
Myślisz, że byłeś na dnie
Kto nas będzie jutro niańczył? |
|
Qba "jamala" Larysz:
Śpiewa to panna z hippisowskich czasów, nazywa się Melanie (to ta od "Beautiful people").
Tekst jest mniej więcej, że panna pojechała na rowerze, nawet się trochę
zdziwiła, że tak daleko zajechała, więc jest fajna, a jej facet mimo to znalazł sobie
inną i gdy w końcu dojechała do jego domu i ze zmęczenia wpadła na jego drzwi, jego mama
powiedziała, że gość, owszem jest, ale nie sam )-: , więc panna kupiła
sobie rolki (przypominam - lata 60.) i pojechała, znów daleko, więc jest
taka fajna, a jej facet... itd. Bardzo fajne, wesoła muzyczka, tylko morał
niefajny, bo może odstręczać kobietki od jazdy na rowerze (-;.
Powyższe streszczenie jest niestety dużo zabawniejsze niż sam tekst, znaleziony naturalnie w niezastąpionej w takich przypadkach Sieci. Kawałek był jednym z większych przebojów Melanie S. i pochodzi z wydanej w 1971 roku płyty Gather Me. |
I rode my bicycle past your window last night
Well, I got a brand new pair of roller skates
I been looking around awhile
I ride my bike, I roller skate don't drive no care Oh, yea yea, oh, yea yea yea, oh yea yea yea yea yea yea
I asked your mother if you were at home
Well, I got a brand new pair of roller skates |
Podziękowania dla Facieja za MP3 Yaro i Witka Kaszkina za Martynę J. Zdjęcia i informacje o zespole Queen pochodzą ze stron Daniela Giambruno i Queen World Wide Web Page. Okładka płyty Yaro, fotos i cytat są wzięte ze stron .net music. Za informacje o kawałku Korby dziękuję Karolowi Kinalowi. Na Klausa Mitffocha zwrócił mi uwagę Piotrek Rzuczkowski, zaś na Melanie S. - Qba "jamala" Larysz. Informacje i pliki medialne a propos Kraftwerku pochodzą m. in. z sajtów: Mats's Kraftwerk Page, Kraftwerk MP3 Sounds, Ohm Sweet Ohm 98 i i Aktivität Online (część URL-i może już być nieczynna, sorry). Prawa do utworów muzycznych i ich tekstów mają zapewne odpowiedni wykonawcy albo ich wytwórnie; mam nadzieję, że się na mnie nie obrażą.
Jeśli ktoś ma propozycje zamieszczenia tu jeszcze jakichś kawałków, albo chciałby jakoś uzupełnić podane informacje, niech da znać.
| Copyright © 1998-1999 by Szymon "Zbooy" Madej (ysmadej@cyf-kr.edu.pl) | 24.05.99 10:19 |