| ![]() Pedałują: państwo Clintonowie (jeszcze przed aferą rozporkową) i kanclerz Niemiec Gerhard Schröder. Zwróćcie uwagę, co mają na łepetynach! [Zdjęcia z Vivy 22/98] |
Doskonałym uzupełnieniem tych zdjęć jest historyjka zasłyszana
przez Zbycha
od znajomych bikeriderów z 3miasta:
Nasz były Nadworny Elektryk Lech W. udał się był do sklepu Buga Sport - cieszącego się największą renomą w Gdańsku - aby zakupić rower. Zapytał o najlepszy. Akurat mieli jakiegoś fulla Mongoose. Zapytał o cenę - 7OOO zł. "Tylko tyle?!" - Elektryk był wyraźnie rozczarowany. Zapytał, czy można go jakoś ulepszyć. Powymieniali, co się dało, na XTR i w ogóle, dociągnęli do 17OOO zł. To już się spodobało. Wszyscy byli przekonani, że Elektryk chce zrobić komuś extra prezent... Okazało się, że lekarz kazał mu jeździć na rowerze. Więc jeździ na swoim fullu na XTR-ach - po ulicy Polanki (asfaltowej), piętnaście minut dziennie.
Zainspirowana przytoczoną historią,
Halina
stworzyła na poczekaniu zgrabny limeryk:
Pewien elektryk w Gdańsku
Tak mówił w sklepie po pańsku:
Dajcie no fulla
Co dobrze hula.
Teraz nim jeździ po Gdańsku.
|
Zdjęcia znalazł i zeskanował Alfer (alfer@mp.pl) 1998 Zamieścił Szymon "Zbooy" Madej (ysmadej@cyf-kr.edu.pl) | 30.04.99 09:56 |