Niejednokrotnie
badacze UFO zastanawiali się, czy obiekty obserwowane przez ludzi od
szeregu stu a nawet tysiącleci nie są związane z istnieniem nie tylko
innych światów fizycznych w rozumieniu nowych zamieszkałych planet.
Badacze owi zaczęli bowiem nakierowywać się rownież na hipotezę, że
z fenomenem UFO związane może być także istnienie innych światów
niematerialnych, chociaż tutaj może bardziej odpowiednia byla by nazwa
bytów. Byty owe miały by się składać z szeregu wymiarów nie znanych
jeszcze jeszcze ludziom na Ziemi i których raczej nie poznamy z racji
naszych ograniczeń w pojmowaniu myślowym. Owe byty stoją bowiem na wyższym
szczeblu chierarchii rozwoju i aby je zrozumieć, trzeba po prostu do bytów
wstąpić. Ogół tychże wszystkich bytów nazwany został "większą
rzeczywistością". Jednakże skąd wzięły się te wszystkie
przypuszczenia na temat owych bytów? Czy to tylko jeszcze jedna bzdurna
teoria mająca w bardzo przejaskrawiony sposób wyjaśnić zagadkowość
zjawiska UFO, czy też może warta zastanowienia się hipoteza?
Jednym z pierwszych opracowań na temat istnienia większej rzeczywistości
jest czterotomowa książka "Law of One" będąca zapisem stu
czterech pytań
skierowanych metodą channelingową do niematerialnej istoty zwanej Ra
przebywającej w jednym z bytów niematerialnych. Prowadzącym całą sesję
był
Don Elkins, naukowiec i jeden z najbardziej oddanych sprawie ufologów.
Elkins próbował wyjaśnić najbardziej nurtujące ufologie pytania
(m.in. zdolność przenikania przez ściany), imając się róznorakich i
jednocześnie dość nowatorskich metod "poznawczych". Wybrał
ostatecznie metodę channelingową - przekaz w transie telepatycznym a
jego sesje nagrywane były na taśmę video oraz powtarzane w róznych zakątkach
świata. Pierwszy kontakt z Ra nastąpił w 1981 roku kiedy to grupa Dona
Elkinsa zorganizowała sesję w Louisville w Kentucky. Oprócz samego
Elkinsa w skład grupy wchodziła medium Carla Rueckert oraz Jim McCarthy,
odpowiedzialny za dokumentowanie wszystkiego.
Większa rzeczywistość jak już wspomniałem wyżej jest ogółem
wszystkich istniejących bytów - niematerialnych i materialnych, doskonałych
i niedoskonałych. Analogia większej rzeczywistosci stanowi podstawę
wszystkich religii naszego świata oraz jego tajemnych stowarzyszeń.
Niestety wiedza,
czy też "świadomość" bycia cząstką większej rzeczywistości
dostępna jest tylko nielicznym ludziom a dokładniejsze przekazy na jej
temat trafiają do nas właśnie za pośrednictwem takich żródeł jak
channeling, OBE czy po części śmierć kliniczna. O czym jednak mówił
sam Ra?
W czasie sesji Ra wyjawił, iż jest tą sama istotą niematerialną która
przez tysiące lat wpływała na rozwój cywilizacji egipskiej. W chwili
kontaktowania się z grupą Elkinsa określał się jako byt szóstego
stopnia. Ra wyjaśnił jednakże że z powodu ograniczeń ludzkiego języka
nie będzie mógł przekazać
wszystkich informacji na temat większej rzeczywistości. Postara się
jednak odpowiedzieć na każde pytanie dotyczące jej lub dziejów człowieka.
Co ciekawe jednak, zastrzegł że nie odpowie na pytanie jeśli odpowiedź
będzie mogła wpłynąć na los współcześnie żyjących ludzi. Było
by to więc dowodem na powstałą na łamach AHO hipotezę, że przyszłośc
jest juz faktycznie z góry założona i odwzorowana w Kronice Akaszy. Ra
stwierdza, iz człowiek jest bytem trzeciego stopnia, bytem który posiada
duszę i materialne ciało, jednakże z chwilą naszej śmierci umiera
tylko ciało zaś dusza reinkarnuje się później w innym ciele. Owo
przechodzenie z inkarnacji w reinkarnację ma za swój cel udoskonalenie
nas i nauczenie czegoś, przedewszystkim wyboru jednej z dwóch możliwości
- służenia sobie albo innym. Pierwszy wybór nazwany jest przez Ra
polaryzacją negatywną, drugi zaś polaryzacją pozytywną. Pomimo tego,
że od razu narzuca się tu myśl o postępowaniu dobrze lub źle, to sam
Ra stwierdza, że zło i dobro nie istnieje, istnieją tylko byty
negatywne i pozytywne. Oba te byty są potrzebne gdyż np. bez
egoistycznie postępujących ludzi dusza człowieka popadła by w stagnację.
Natomiast dzięki istnieniu owych skrajnych bytów człowiek dokonuje
setek wyborów i rozwija się z inkarnacji na inkarnację. W pewnym
momencie wg Ra Ziemia ulegnie diametralnej przemianie, stając się domem
dla bytów czwartego stopnia - bytów nieskończonej miłości. Niestety
zanim do tego dojdzie, ludzkość potrzebuje jeszcze znacznego rozwinięcia
swych zdolności telepatycznych oraz oddzielenia negatywnie zorientowanych
jednostek. One trafią na zupełnie inną planetę, na której to same,
niezależnie od tego co się będzie działo z Ziemią, dokonają ewolucji
ku osiągnięciu czwartego poziomu bytów. Po tej zmianie na Ziemi mieszkać
więc będa więc tylko pozytywne byty czwartego stopnia. Jedno z pytań
zadanych Ra miało wyjaśnić, które to osoby przejdą na wyższy poziom
egzystencji i pozostaną na Ziemi. Odpowiadając Ra stwierdził, że każdy
z nas może osiągnąć pozytywny poziom czwarty, jeśli wybierzemy słuzbę
innym. Każdy kto wybierze służbę samemu sobie, w następnym wcieleniu
trafi na któraś z planet mieszczących się w części nieba którą my
zwiemy gwiazdozbiorem Oriona. Niestety większość ludzi żyjących na
Ziemi nie przeszła jeszcze dostatecznej liczby reinkarnacji aby być w
stanie dokonać wyboru między obraniem polaryzacji negatywnej czy
pozytywnej, dlatego też dusze owych ludzi przeniosą się po śmierci na
całkiem inne planety. Wg słów Ra Ziemia i cały Układ Słoneczny
przesuwają się w obszar Galaktyki o zmiennym polu magnetycznym.
Spowoduje to wzmożenie aktywności wulkanicznej, trzęsienia ziemi oraz
pewne zmiany tektoniczne połączone z przesunięciami kontynentów. W
obliczu tej katastrofy łatwiej będzie ludziom dokonać wyboru, gdyż
okres duchowych przemian będzie miał tutaj swój szczyt aktywności.
Sama Ziemia zbliżając się do obszaru Galaktyki o zmiennym polu
magnetycznym zmieni swój podstawowy poziom własnej oscylacji wynoszący
7 Hz (tzw. rezonans Schumanna) a tym samym nasza planeta przygotuje się
na przyjęcie na nią bytów czwartego stopnia. Istoty które dostapią
bycia bytem czwartego stopnia przechodzą poźniej w byt stopnia piątego
- byt prawdziwej mądrości. Natomiast następujący po nim byt szóstego
stopnia jest wg Ra "zbiorem pamięci społecznej" - połączeniem
wielu dusz. Samego człowieka Ra opisuje także jako byt składający się
z niematerialnego umysłu, materialnego ciała oraz wiecznego ducha, a Ra
pod taką postacią żył na Wenus przed 2,6 miliardami lat. Wg słów Ra
może istnieć jeszcze jeden poziom bytów, byt siódmego stopnia - w nim
to zarówno pozytywne jak negatywne (?!) polaryzacje łączą i skupiają
się w jedność na chwałę Boga. Ra twierdzi również że pozytywne i
negatywne byty czwartego, piątego i szóstego stopnia zamieszkują
oddzielne planety. Jedynie ludzie, tj, byty trzeciego stopnia stopnia oraz
byty siódmego stopnia (ale z innych powodów niż my) skupiają wszystke
dusze na jednej płaszczyźnie. To tyle słów Ra na temat większej
rzeczywistości...
Jak to wszystko ma się jednak do aspektu ufologiczego? Jedno z
przypuszczeń twierdzi, iż pewna część obcych istot próbuje stworzyć
formę biologiczną odpowiadającą bytowi czwartego stopnia i żyjącą w
biosferze Ziemi, jednakże forma ta była by odpowiednia dla reinkarnacji
zarówno dusz naszych jak i owych obcych istot. Tym też sposobem
pozytywne byty czwartego stopnia na Ziemi składały by się z dusz
naszych jak i dusz istot Obcych, żylibyśmy obok siebie w kryteriach
nieskończonej miłości. Stad także można by tłumaczyć słowa Jezusa
o tym, iż nastanie "niebo na Ziemi". Negatywnie spolaryzowani
obcy jak i ziemianie zostaną oddzieleni i trafią na zupełnie inną
planetę, podczas gdy my przejdziemy do bytu czwartego. Co ciekawe
istnienie koło siebie bytów czwartego stopnia negatywnych i pozytywnych
nie jest możliwe, gdyż byt ten umożliwia chociażby czytanie w myślach,
stąd tez egzystencja obu tych grup w jednym świecie jest niewyobrażalna.
Nowa forma biologiczna czwartego bytu w którą zreinkarnują pozytywni
ziemianie oraz istoty obce ma się charakteryzować 35% większą pojemnością
mózgu, rozwiniętymi zdolnościami telepatycznymi i niskim wzrostem.
Kolejną rzeczą łączącą fenomem UFO z większą rzeczywistością
jest uznanie pewnej częsci obserwowanych obcych istot za takie, które
nie pochodzą wprost spoza fizycznej Ziemi, ale ich egzystencja zawiera tuż
koło nas lecz na poziomie astralnym. Istoty tego typu zostały
uwiecznione w świetle podczerwonym przez ufologa i badacza Trevora
Constable'a, autora xiążki "The Cosmic pulse of Life". Wg
Constable'a istnieje pewna energia związana z ciałem, ale nie tworzona
ani z jego krwi, kości czy przemian w organiźmie. Energie owe pod
postacią jaźni opuszczają ciało po śmierci i tworzą zjawiska
postrzegane jako UFO. To w pewien sposób wiąże się z rejestracją w
swietle podczerwonym obecności dusz osob zmarłych przywołanych podczas
seansów spirytystycznych. Wracając zaś do sprawy istot obcych ingerujących
w nasze ziemskie zycie, poruszyć można kwestie wzięć i
przeprowadzanych w ich czasie badań. Wiążąc to z pojęciem większej
rzeczywistości można, by przypuszczać że dokonujące wzięć istoty są
bytami spolaryzowanymi negatywnie, jednakże nie mozna jednoznacznie
odrzucąć tego,
że powodem abdukcji i badań jest właśnie stworzenie owej kolejnej
formy biologicznej w którą reinkarnujemy z obcymi istotami. Musiała by
to być forma odpowiadająca zarówno nam jak i obcym istotom. Byc może
więc stąd biorą się przypadki stosunków płciowych porwanych osób z
przedstawicielkami istot obcych, czy tez pobieranie od ludzi komórek
rozrodczych i nasienia. Istoty próbujące połączyc swoje geny znaszymi
pochodzą rzekomo z gwiazdozbioru Sieci (układ Zeta Reticuli), mieszkają
zaś na planecie która nie jest odpowiednia do tego aby na niej doszło
do zamieszkania bytów czwartego stopnia. Stad też zainteresowanie tychże
istot naszą Ziemia, stąd też ich przejawy zainteresowania się tym co
na niej się dzieje - próbami nuklearnymi, konfliktami wojskowymi itd.
Skoro jak wyżej wspomniałem Ziemia ma byc w przyszłości domem dla bytów
czwartego stopnia, bytów nieskończnej miłości, ma dojść tutaj do
urzeczywistnienia "nieba na Ziemi" to tejże Ziemi już teraz
nie powinno się niszczyć. Co ciekawe Ra w swoich poźniejszych
przekazach także przestrzegał przed konfliktami na Ziemi, dodając ze
"atomowy błysk zabija nawet duszę"...
Mr.Chip
afedorak@pertus.com.pl
Na podst. Michaela Lindemanna - "UFO i istoty pozaziemskie"