Wielki Wybuch


Na podstawie pomiarów prędkości, z jaką Wszechświat się rozszerza, naukowcy sądzą, że Wielki Wybuch wydarzył się około 10-20 milionów lat temu. Była to potworna eksplozja, w wyniku której materia została rozrzucona na wszystkie strony, niczym mleko kipiące z garnka. Nikt nie wie, jak wielki jest obecnie Wszechświat, i czy ma on jakieś granice. Liczby, którymi próbuje posługiwać się nauka przy szacunkach rozmiarów Wszechświata, zapierają dech w piersiach. Wszechświat rozpościera się dalej niż można dostrzec przez najpotężniejsze teleskopy. Nawet światło, które biegnie z prędkością 300 000 km na sekundę, potrzebuje aż 10 mld lat, aby dotrzeć do Ziemi z najdalszych widzianych przez nas obiektów. Odpowiada to około 10.23 (10 i 23 zera) kilometrów. Stosowane na Ziemi miary długości stają się bezużyteczne dla wyrażenia ogromu Wszechświata. Najbliższą Słońcu gwiazdą jest Alfa Centauri, odległa o 4,3 lata świetlne (oznacza to, że w tej chwili widzimy ją z Ziemi taką, jaka była 4,3 roku temu). Najbardziej odległe obiekty, jakie widzimy we Wszechświecie, dzieli od nas odległość 10 mld lat świetlnych, co oznacza, że widzimy je takimi, jakimi były zanim powstała Ziemia. W ostatnich latach astronomowie odkryli we Wszechświecie słabe promieniowanie cieplne (tzw. promieniowanie tła). przestrzeń kosmiczna nie jest zupełnie zimna, lecz ma temperaturę 2,7 stopnia C powyżej zera absolutnego (pamiętajmy, że zero absolutne to 273 stopni C). Uważa się, że jest to ciepło pozostałe po ognistej kuli Wielkiego Wybuchu. Jaki będzie dalszy los Wszechświata? Jedna z hipotez głosi, że jego ekspansja będzie ulegać stopniowemu spowolnieniu, aż w końcu zacznie się on kurczyć. W końcu Wszechświat zapadnie się z powrotem do jednego punktu, od którego kiedyś zacznie się następny Wielki Wybuch. W myśl tej hipotezy dzieje Wszechświata to powtarzające sil okresy jego rozszerzania i kurczenia się. Astronomia nie znalazła jednak dotąd dowodu na zmniejszanie się prędkości ekspansji Wszechświata. Być może będzie się on rozszerzał bez końca, zmniejszając stopniowo swą gęstość, dopóki nie wypalą się wszystkie gwiazdy i nie zapanuje wieczna ciemność.

Ids


POWRÓT