ZAGADKA CENTURII
Celem tego artykułu jest zapoznanie czytelników z możliwością interpretacji słynnych przepowiedni Nostradamusa. Jak wiadomo, do tej pory było wiele interpretacji jego czterowierszy. Jedne były całkiem zawodne, inne zaś sprawdzały się tylko po części, ale na ogół zagadki Nostradamusa odkrywano dopiero po fakcie. Po ostatniej, niespełnionej przepowiedni dotyczącej 7 miesiąca 1999 wiele osób może się czuć zawiedzionych. W końcu jest to jedna z niewielu dat wymienionych w centuriach szczególnie, że dotyczy ona naszych czasów. Nie należy się jeszcze poddawać. Tak naprawdę nie wiadomo co wizjoner przepowiedział z okazji tej daty. Ja spotkałem się przynajmniej z 10 interpretacjami. Istnieje jeszcze pewna alternatywa dla tej daty:
1. Być może dotyczy ona jakiegoś wydarzenia, które miało miejsce właśnie 7 miesiąca 1999, a jego skutki osiągną swoją kulminację w późniejszym okresie. Przy czym nie można tu pominąć kilku ważniejszych wydarzeń, które miały miejsce na przełomie lipca i sierpnia 1999r, a są to: konflikt w Dagestanie, który odnowił konflikt z Czeczenią, zaćmienie Słońca, czy wreszcie koniunkcja 4 planet nazwana przez naukowców "Wielkim Krzyżem". Miała ona miejsce 18 sierpnia, czyli tydzień po zaćmieniu. Autorzy książki The Jupiter Effect - Stephen Plagemann i John Gribbin twierdzili, że koniunkcja ta spowoduje masowe trzęsienia ziemi na naszej planecie. Jak było, sami mogliśmy się przekonać; najpierw tragedia w Turcji (dzień po owym spotkaniu planet), następnie Grecja, Tajwan, a także Meksyk. 4 potężne trzęsienia w okresie 6 tygodni, to zdecydowanie za dużo. Z przepowiedni wiadomo, że wstrząsy mają się jeszcze pojawić i przejdą bardziej w głąb Europy z niszczycielską siłą przynosząc jeszcze większe straty w ludziach.
2. Błędnie odczytany czterowiersz 10:72:
W roku 1999 [i] siedem miesięcy,
Z nieba zstąpi wielki Król Grozy:
Wskrzesi on wielkiego króla Angolmois.
Przedtem i potem Mars panować będzie szczęśliwie.
Autor tekstu zamieszczonego na pewnej stronie WWW słusznie zauważył, że: "Na pierwszy rzut oka strofy sprawiają wrażenie całkowicie pozbawionych sensu,......" Owszem, takie wrażenie sprawiają i w rzeczywistości takie są, a dokładnie wyglądają tak, jakby ktoś wrzucił wszystkie wersy centurii do miksera i je zmiksował. Doszedłem do wniosku, że: jeśli dany czterowiersz będziemy odczytywać jako całość, to nigdy nie dojdziemy do formy jaką miały przepowiednie jeszcze przed zaszyfrowaniem ich!!! Opis mojej koncepcji przedstawię po wyjaśnieniu sprawy dotyczącej pozornej symboliki zawartej w centuriach. Niektórzy twierdzą (spora większość), że przepowiednie Nostradamusa nacechowane są szeroko zakrojoną symboliką. Właśnie takie podejście do tematu sprawia, że bierze się tyle różnorakich, a czasami dziwnych, interpretacji. Są to właściwie nadinterpretacje. Takie zjawisko jest dobrze znane, a raczej zapożyczone z ideologii Świadków Jehowy (szerzej o ich zwodniczych metodach w dziale (FAŁSZYWI PROROCY). Nie zapominajmy jednak jaką formę miały centurie Nostradamusa. Z zapisów wieszcza wiemy, iż miały one formę ostrzegawczą. Miały ostrzegać ludzkość przed zbliżającymi się konfliktami zbrojnymi, kataklizmami itp. Zatem, jaki byłby sens oplatać wtedy wersy centurii w symbolikę, którą można dowolnie odbierać. Jako przykład można przytoczyć wspomnianą wcześniej przeze mnie datę tj. 7 miesiąc 1999 i ilość interpretacji związanych z tą datą. Jeśli sprawą przepowiedni Nostradamusa zajęłoby się więcej ludzi, wtedy powstałoby nie tylko 10 obecnie znanych mi interpretacji, ale być może 100, a nawet więcej. Jak widać, nawet pomimo istnienia aż 10 związanych z tą datą, żadna z nich nie okazała się prawdziwa. Według mnie centurie opisują wydarzenia przyszłości dosłownie, ale jeśli ktoś będzie próbował odszyfrować te enigmatyczne teksty biorąc pod uwagę cały czterowiersz, to zawsze takiej osobie ukaże się on jakby za mgłą i nie do końca będzie zrozumiały. Według mnie należy wyłącznie poustawiać wersy według odpowiedniej chronologii, a nie doszukiwać się w nich czegoś, czego tam nie ma. Podsumowując zagadnienie symboliki muszę stwierdzić, iż Nostradamus odnosił się symbolicznie tylko w przypadku określania imion przyszłych królów bądź władców. Natomiast używając tej metody do szyfrowania swoich centurii spowodowałby ogólny chaos w interpretacjach i żadna z przepowiedni nie miałaby potwierdzenia w czasach dzisiejszych, a przy okazji i centurie przestanoby traktować poważnie.
Do zapoznania się z centuriami posłużyła mi między innymi książka Alexandra N. Centurio pt. "Przepowiednie Nostradamusa". Według mnie bardzo duże znaczenie w prawidłowym odczytaniu przepowiedni mają znaki interpunkcyjne tj. : , . ; W niektórych przekładach przepowiedni są one pomijane. Niestety, nie miałem okazji oglądać oryginalnych zapisów wieszcza i sprawdzić poprawność dzisiejszych przekładów. Podstawowa struktura większości czterowierszy (nie wszystkich) wygląda następująco:
Przeciwko
krajowi orła skieruje się znaczne siły i masy ludzkie ,
Będą one męczyć prawie całą Europę i kulę ziemską :
Dwa zaćmienia. Doprowadzą (kulę ziemską) do zbyt oszałamiających ruchów ,
Ale Panończykom życie i śmierć dodadzą nowych sił .
W tym czterowierszu można zauważyć, że w połowie następuje zupełna zmiana tematu. Według mnie, elementem rozdzielającym jest dwukropek, po którym następuje skok do innego wersu w centuriach. Problem w tym, że nie wiadomo do którego. Aby móc to sprawdzić trzeba wyjaśnić znaczenie przytoczonych wyżej dwóch pierwszych wersów. Tu pojawia się, jak zwykle, rozdwojenie. Potocznie wiadomo, że ten czterowiersz, a właściwie jego połowa, zapowiada okrutną napaść niezmierzonych mas ludzi (najprawdopodobniej pod wodzą antychrysta) na północne państwa Europy między rokiem 2025 a 2030. Równie dobrze wydarzenie to może dotyczyć napaści hitlerowskich Niemiec na kraj orła, czyli Polskę, a dokładnie rozpoczęcie II wojny światowej. Arena działań Hitlera objęła większą część Europy, a także i świata. W tym momencie powstały już dwie wersje tego wydarzenia - którą wybrać? Która będzie tą prawdziwą. Wyobraźnia ludzi sprawia, że powstają co raz nowsze i dziwniejsze interpretacje, które często mają wywołać strach w społeczeństwie, a nie prawdziwą wykładnię proroctwa. W ten właśnie sposób pojawiają się fałszywe interpretacje przepowiedni, które przyciągają czytelników swą niezawodnością. Jednak po niedługim czasie okazuje się, że po prostu one "nie wypalają!!!". Dopóki nie zostanie odkryty klucz do prawidłowego odczytania centurii, wszystkie próby rozszyfrowania czterowierszy uwieńczone zostaną niepowodzeniem. Teraz przedstawię drugi rodzaj czterowiersza, który, jak się wydaje, stanowi nierozerwalną całość:
Od Morza
Czarnego i wielkiej Tartarii ,
Nadejdzie król, który chce ujrzeć Francję :
Przebije kraj Alanów i Armenię ,
A w Bizancjum pozostawi swoich krwawiących zakładników .
Rozłączenie tego czterowiersza może okazać się nieco trudniejsze, gdyż widać w nim ciągłą linię wydarzeń. Według mnie, po drugim wersie następuje skok w inną część centurii i dopiero po powrocie z głównej treści (bardziej znaczącego wersu) uzupełnia lub dokańcza opis wydarzenia. Pamiętajmy, że w centuriach znajdują się wersy, które pasowałyby bardziej aniżeli te, zawarte w tym samym czterowierszu. Udowodnienie tej teorii jest bardzo trudne, gdyż istnieje wiele tłumaczeń czterowierszy na język polski nie zawsze pokrywające się z treścią oryginału. Przede wszystkim autor tłumaczenia stara się dopasować dziwne wersy do pozostałych, zakłócając w ten sposób ich oryginalność. Dla przykładu podam kilka tłumaczeń drugiego wersu słynnego już czterowiersza 10:72
1. Z nieba przybędzie
wielki władca grozy
2. Spadnie z nieba król przerażenia
3. Na niebie pojawi się wielki król przestrachu
4. Nadleci z nieba straszny król
Pomimo tego, że jest to ten sam wers pojawiły się cztery różne tłumaczenia z zasadniczymi różnicami. Zasadnicze dlatego, że w zależności, do którego tłumaczenia się odwołamy pojawią się inne pytania oraz inne wykładnie tych przepowiedni. Wspólne pytanie do tych tłumaczeń może być tylko jedno: Kim jest król lub władca? Rozbieżności zaczynają się w momencie, gdy spytamy czy spadnie on z nieba, czy się na nim pojawi? Między innymi z takich tłumaczeń powstały "bajeczki" jak ta, że 7 miesiąca 1999 roku wybuchnie wojna jądrowa utożsamiając grzyba atomowego z owym pojawieniem się na niebie. Natomiast z uderzeniem jakiejś komety w ziemię skojarzono spadającego króla grozy. Czy zatem takie scenariusze są realne i czy można na nich polegać? Fakty mówią same za siebie. Czy wobec tego należy przestać zajmować się interpretacją?
Ostatnim mankamentem, który towarzyszy interpretacjom przepowiedni, jest złe kojarzenie wydarzeń z tymi zapowiadanymi przez Nostradamusa. Podczas wielokrotnej lektury interpretacji przepowiedni sporządzonych przez wielu badaczy napotkałem się na wyolbrzymianie niektórych wydarzeń lub wręcz przypisywanie im szczególnego znaczenia twierdząc, iż wypełniło się na nich proroctwo. Z historii wiadomo, że wydarzenia lubią się powtarzać, szczególnie wojny i kataklizmy. Niektórym z tych wydarzeń owi badacze przypisali wypełnienie się proroctwa. Trzęsień ziemi, konfliktów zbrojnych było co nie miara, a Nostradamus wspomina tylko o kilku najważniejszych. Jeśli jakąś klęskę żywiołową z czasów dzisiejszych przypiszemy spełnionemu się proroctwu, to co zrobić z pozostałymi, o kilka razy silniejszymi, które jeszcze nie dały się nam poznać. Panika zmusza wielu interpretatorów do wyciągania fałszywych wniosków, ale jak mówi Nostradamus za przykładem nieomylnego Pisma Świętego największe klęski żywiołowe i wojny będą miały miejsce dopiero w czasach rządu antychrysta, a takie czasy jak wiadomo jeszcze nie nastały. Na koniec chciałbym przedstawić własne rozważania nad zagadką Centurii.
Według mnie do zaszyfrowania swoich przepowiedni Nostradamus użył jakiegoś banalnego, a jednocześnie sprytnego, wzoru matematycznego. Jeśli czterowiersze miałyby charakter symboliczny, to nigdy nie udałoby się ich odszyfrować dlatego, że symbolikę można odczytywać na tysiące różnych sposobów, a Nostradamus zapowiedział, że w pewnym momencie zostanie odkryta jego tajemnica. Dlaczego sądzę, że ma ona związek z matematyką? Dlatego, że nurtują mnie 4 pytania, na które, jak do tej pory, nigdzie nie znalazłem odpowiedzi:
1. Dlaczego
przepowiednie spisane są w 9 centuriach po 100 czterowierszy w każdym?
2. Dlaczego każdy czterowiersz ma 4 wersy?
3. Dlaczego 7 centuria ma tylko 42 czterowiersze?
4. I wreszcie, czemu każdy wers w danym czterowierszu zakończony jest innym
znakiem interpunkcyjnym?
Wyraźnie rysuje się tutaj jakaś kombinacja matematyczna użyta przez wieszcza. Nostradamus zapowiedział odkrycie swojej tajemnicy przez swojego "duchowego syna" - jak stwierdził, który zrodzi się pod koniec XX wieku. Być może nadszedł już czas, aby ten duchowy syn rozwiązał odwieczną zagadkę, ale o tym dowiemy się w najbliższej przyszłości.