OKALECZENIA BYDŁA
Amerykański Instytut
badania opinii publicznych Gallupa zebrał dane, z których wynika, że spośród
230-milionowej rzeszy mieszkańców USA, 3,5 miliona miało bliski kontakt z
UFO. Dosłownie: bliski kontakt - to znaczy na wyciągnięcie ręki.
To niewiarygodne, ale coś w tym musi być, skoro... rządy światowych
mocarstw łożą setki milionów dolarów na badania związane z UFO. Nie chodzi
tu - jak się przypuszcza - o uzyskanie technologii podobnych do UFO, ale
raczej o uzyskanie środków obrony przed bezkompromisowym wdzieranie się
Obcych w nasz świat.
Znany w Nowej Zelandii profesor Uniwersytetu Otago, Jan Pająk,
Polak z Wrocławia, pisze w swoich pracach, że jest to najbardziej podstępna,
milcząca i bezwzględna okupacja Ziemi przez UFO. Dzięki bezpośredniemu
oddziaływaniu na świadomość i podświadomość człowieka niewielu tylko
zdaje sobie sprawę, czym ona nam zagraża.
A fakty mówią same za siebie. Chociażby wykrwawianie się
zwierząt.
W początku lat siedemdziesiątych na stepach Patagonii (południowego
cypla Ameryki Południowej) zaczęto znajdować całe stada krów, żyjących w
stanie półdzikim - pozbawione krwi. Każdorazowo na ich ciałach wykrywano okrągłe
lub półkoliste precyzyjnie wykonane nacięcia, jakby nożem laserowym. Przez
nie ktoś usuwał ze zwierząt całą krew i to tak, że ani kropla nie
padła na trawę.
Przez następne dwadzieścia lat incydenty tego rodzaju
stopniowo obejmowały całą Amerykę, aż do strefy arktycznej. Ofiarami padły
setki tysięcy sztuk bydła, sporadycznie również ptactwo domowe. Zadziwiającym
było, że tylko zwierzęta służące człowiekowi za pokarm.
Lekarze weterynarii orzekli, iż prawdopodobnie komuś chodzi
o hemoglobinę, która u bydła jest chemicznie bardzo zbliżona do ludzkiej.
Ale jest też zbliżona budową do chlorofilu, który być może jest konieczny
do życia jakimś istotom spoza naszego świata.
Podobne przypadki, choć w mniejszej skali były z pewnością
znane ludzkości od najdawniejszych czasów. Mówiono wtedy, że wampiry,
wysysają nocami krew - i to nie tylko bydlętom, ale i ludziom.
Chroniono więc - szczególnie osoby chore i bezbronne -
umieszczaniem w pobliżu ich lóżek przedmiotów z żelaza, części zbroi
rycerskich, mieczy, toporów lub po prostu w łóżko wbijano gęsto żelazne
gwoździe...
Naukowcy badający dzisiaj zjawisko UFO zauważyli znamienną
rzecz: Obcy pojawiają się chętniej tam, gdzie zaistnieje anomalia
magnetyczna. Każdy fizyk czy elektryk wie, że decydujący wpływ na nią ma właśnie
żelazo. Jeśli jest go w otoczeniu za dużo - to pole magnetyczne jest za
wysokie. Ufonauci nie mają wtedy możliwości pojawiać się w takim miejscu.
A więc prastare zwyczaje znachorów i zamawiaczy są naukowo
uzasadnione.
Świadkowie potwierdzają, że UFO pojawia się na dobrą
sprawę nie wiadomo skąd:
Nie z Kosmosu - bo żadne obserwatorium astronomiczne na świecie nie widziało go w przestrzeni kosmicznej;
Nie z Ziemi - bo żaden kraj nie dysponuje taką techniką, by budowane przez niego obiekty potrafiły... przeniknąć przez skały, budynki, wodę morską czy nawet przez nas samych - bez szkód wywoływanych w tych środowiskach i bez uszkadzania swej własnej struktury.
Jednocześnie
to samo UFO potrafi operować w innym wymiarze czasu. To już dla nas jest zupełnie
niepojęte. Jak można poruszać się tak, by przenosić się w czasy przeszłe
i - co najdziwniejsze - w przyszłość? Na razie możemy tylko stwierdzić, iż
człowiek, który się znajdzie w pobliżu UFO - czasami ulega dziwnym
zdarzeniom: na przykład jego zegarek - czy to mechaniczny czy elektroniczny
wykazuje, że minęło kilka minut... a w tym samym czasie "na zewnątrz"
przeszło kilka godzin czy nawet dni.
Obecnie naukowcy skupiają się raczej na wyjaśnieniu zjawisk
fizycznych zachodzących w momencie zbliżenia UFO oraz szukaniu sposobów, by
uchronić się przed takim zbliżeniem.
Zauważono, iż UFO, które dostawało się przypadkiem w wiązkę
fal radarowych o pewnym natężeniu, zachowywało się tak, jakby ktoś wyrwał
stołek spod niego.
Spadało jak kamień na ziemię ulegając rozbiciu. Wypływały
z tego dwa wnioski:
Że ten sam obiekt, który pojawia się nie wiadomo skąd, u nas może być w pełni materialny i ulec katastrofie; Oraz że
Przypadek zrządził, iż broń przeciw UFO ujawniła się sama. Istnieją w USA - ale zapewne nie tylko tam - wojskowe ośrodki badawcze zajmujące się wyłącznie sprawą UFO. W pobliżu tajemniczej bazy Area 51 usytuowanej w stanie Nevada w USA, w której jak wieść niesie przechowywane są rozbite UFO, a nawet żywi ufonauci - znajdują się dwa olbrzymie stanowiska radarowe, nazwane w ich dokumentacji jako Quick kill radars - szybko zabijające radary.
źródło: Wróżka