PROROCTWA A NAUKA
W dobie
dzisiejszej nauka przeżywa prawdziwy rozkwit, a nawet rzekłbym, że dopiero
wypuszcza pąki. Jednakże żadna dziedzina nie jest w stanie udowodnić, czy
zapowiadane przez proroków wydarzenia będą miały potwierdzenie w przyszłości.
Pokolenia żyjące na przełomie tysiącleci mają świadomość samozagłady,
ale niewiele robią, aby temu zapobiec. Wszystkie obecne zanieczyszczenia środowiska
zapewne przyczynią się do pogorszenia warunków życia na Ziemi, ale czy
spowodują zagładę ludzkości? Wiele mówi się o szkodliwym działaniu człowieka
na przyrodę, ale temat ten zdaje się powoli oddalać, bo od niedawna sama
natura zaczęła wydawać symptomy, które w przyszłości mogą stanowić zagrożenie
dla Ziemi. Za sprawą daty 5 maja 2000 roku, zaczęto interesować się tzw.
uskokiem skorupy ziemskiej. Jest to zjawisko polegające na przemieszczaniu się
skorupy Ziemi po jej płynnym jądrze. Według niektórych uczonych, zjawisko
takie wystąpiło kilkanaście tys. lat temu, a przykładem jego oddziaływania
jest dzisiejsza Antarktyda. Do dziś spod jej lodów wydobywa się fragmenty
tropikalnych roślin, a co najważniejsze dobrze zachowane zwierzęta, które
nie uległy rozkładowi. Uskok skorupy ziemskiej musi zatem przebiegać w bardzo
krótkim czasie, gdyż w żołądkach wydobywanych zwierząt znajdują się
resztki niestrawionego pokarmu. Naukowcy przypuszczają, że przyczyną takich
przemieszczeń są silne pola magnetyczne wytwarzane przez planety układu słonecznego,
a także obrót ziemi wokół własnej osi. Przy sprzyjających warunkach może
nawet dojść do zmiany biegunów. Według czasopism naukowych "Nature"
i "New Scientist", ostatnie takie zjawisko nastąpiło 12400 lat temu.
Archeolodzy i paleontolodzy również traktują ten okres jako nieprzyjazny dla
Ziemi, w którym podobno wyginęła większa część ssaków. Przesunięciom
skorupy ziemskiej towarzyszą jeszcze inne zjawiska: liczne i silne trzęsienia
ziemi, a także erupcje wulkanów. Niedawno byliśmy świadkami oddziaływania
układu planet zwanym "Wielkim krzyżem", który miał miejsce 18
sierpnia 1999 r. W ciągu zaledwie 2 miesięcy Ziemię nawiedziło kilka poważnych
wstrząsów sejsmicznych. Planety tworzące układ, w którym występuje kąt 90°
lub 180° zakłócają fale radiowe ziemi, a tym samym wywołują masowe trzęsienia
skorupy ziemskiej. Przypuszczenia naukowców odnośnie efektu grawitacyjnego, który
nastąpić miał w maju 2000, na całe szczęście nie potwierdziły się. Cały
czas jednak pozostaje problem topnienia lodów arktycznych, a także narastania
czapy lodowej na Antarktydzie, co stanowi zagrożenie w postaci uskoku skorupy
ziemskiej. Trudno sobie wyobrazić sytuację, w której Antarktyda czy biegun północny
miałyby przesunąć się w okolicę równika. Amerykański jasnowidz Edgar
Cayce opisał przyszły świat, który dokładnie pokrywa się ze skutkami
uskoku skorupy ziemskiej, a są to: trzęsienia ziemi, erupcje wulkanów (w tym
Etna), oraz wszech ogarniające powodzie. Zapowiedzi proroków, żyjących kilka
tys. lat temu, również wskazują na obecny czas i mające w nim nastąpić
masowe trzęsienia ziemi, anomalie pogodowe i inne dziwne zjawiska, których
nawet się nie spodziewamy.
Niepokojące wieści dochodzą również od strony astronomów, którzy badają
głębiny kosmosu wypatrując zjawisk mogących stanowić bezpośrednie zagrożenie
dla ziemi. Największy problem stanowią meteory, które pełnią rolę
"pocisków" nieustannie bombardując naszą planetę. Na szczęście
większość z nich ulega spaleniu w atmosferze, a pozostałe są tak małe, że
nie stanowią dla Ziemi większego zagrożenia. Jednakże, co jakiś czas, większe
meteory robią "niespodziankę" i nagle wylatują z głębin kosmosu,
nierzadko zmierzając ku ziemi. Niepokojące jest to, że 99% takich
niespodziewanych "gości" nie daje znaku istnienia. Dopiero, gdy nagle
ujawni się "oczom" teleskopów, staje się tematem dyskusji, gdzie główną
rolę odgrywa czas, a tego w sytuacjach zagrożenia zazwyczaj brakuje.
Światowej sławy francuski astrofizyk Chantal Levasseur Regourd ostrzega, że w
kierunku ziemi zbliża się asteroid o średnicy ok. 2km. Z badań wynika, że
może on ominąć naszą planetę w odległości 100 tysięcy km. Jednakże
przelot przy takiej odległości pozostawi po sobie zauważalne skutki w postaci
olbrzymich powodzi. Zakłada się również mniejszą odległość przelotu
asteroidu, lecz wtedy może dojść nawet do wstrzymania ruchu obrotowego Ziemi
wokół własnej osi, a także ruchu wokół Słońca. Owe zjawisko zapowiadane
jest na 26 września 2000 roku.
Na ile prawdziwe okażą się badania dzisiejszych naukowców - czas pokaże,
ale nie można zapominać, że takowe wydarzenia zapowiadane są przez prawie
wszystkich proroków, i prędzej czy później, to wszystko stanie się
rzeczywistością.
Na koniec chciałbym przytoczyć proroctwo samego Jezusa, który powiedział:
Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Będą silne trzęsienia ziemi; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy.
Jak widać nie wojny, ani zanieczyszczenia środowiska stanowią zagrożenie dla Ziemi, ale prawa, które rządzą wszechświatem. To one będą jedną z przyczyn śmierci wielu milionów istnień ludzkich.