TAJEMNICE TRÓJKĄTA BERMUDZKIEGO


 Wydarzenia związane z tym obszarem nieprzerwanie wzbudzają równie wielkie zainteresowanie co doniesienia o obserwcjach Niezidentyfikowanych Obiektów Latających.Znany jest głównie z dużej ilości tajemniczych katastrof statków,łodzi czy samolotów.Prasa,radio oraz telewizja poświęcają temu rejonowi wiele uwagi.Trójkąt Bermudzki jest akwenem na zachodnim Atlantyku sięgającym Bermud,Miami na Florydzie i San Juan na Puerto Rico.Nazwę swą zawdzięcza amerykańskiemu badaczowi Vincentowi Gaddis który w 1964 roku nazwał tak odznaczony miejscami katastrof,zaginięć i inych przypadków ten region.Na temat trójkąta krążyły różne historie już kilka wieków wcześniej.Początkowo przypuszczano że zaginiecia statków są wynikiem ataków nieznananych potworów morskich.Póżniej mity te zastąpiono zupełnie innymi hipotezami.Doszukiwano się na przykład powiązań z licznymi obserwacjami Ufo i ingerencją innej cywilizacji pozaziemskiej.Pojawiła się także teoria mówiąca o podwodnych Atlantydach.czarnych dziurach i anomaliach geomagnetycznych Historia trójkąta bermudzkiego sięga naprawdę odległych dla nas lat.Przykładem takim może służyć zapis w dzienniku Krzysztofa Kolumba który podczas swoich podróży natknął się na niezwykłe zjawisko związane z tym obszarem.15 wrzesnia 1492 r. opisał  zdarzenie podczas którego kula ognia przeleciala poziomo przez niebo obok statku i z hukiem zagłębiła się w morzu.

Podobne informacje możemy jednak znaleść także we współczesnych nam czasach i to z polskim akcentem.J.Pankiewicz płynący na jachcie "Hetman" oraz Z.Szczepaniak byli naocznymi swiadkami równie tajemnicznego zjawiska kiedy to wokół obu jachtów nagle pojawily sie czarne,ogromne chmury,które przesunęły się w kierunku obu jednostek.Następnie z chmury wyłoniła się złota kula,która zapaliła się momentalnie i wybuchła bezgłośnie.Potem nastąpiła seria podobnych błysków i wybuchów.Chmura znikła po ok. 15 minutach.

Innymi "efektami" działań trójkąta są doniesienia o statkach widmach.Relacja z 1840 r.mówi o francuskim trójmasztowym statku handlowym "Rosalie" na który natrafiła załoga amerykańskiego okrętu patrolowego.Okręt nie odpowiadał na próbę nawiązania łączności wobec czego podjęto decyzję o dogonieniu i sprawdzeniu statku.Gdy amerykańscy marynarze weszli na pokład okazało się,że okręt jest całkowicie opustoszały.Nie stwierdzono żadnych śladów walki a przewożony ładunek został nie naruszony co eliminowało akt pirackiej napaści.Przypadków takich znanych jest wiele.Puste statki dryfujące po tym obszarze stały się pewnego rodzaju symbolem trójkąta bermudzkiego.Podobne zdarzenia zostały opisane w dzienniku pokładowym statku "The Sea Venture" pod dowództwem kpt. G. Somersa (1609r.)

Sztandarowym przykładem porównywalnym do Roswell jak ma to miejsce w przypadku Ufo jest tajemnicze zniknięcie całej eskadry samolotów.5 grudnia 1945 r.o godzinie 14:00 eskadra pięciu bombowców typu Grumman TBM-3 "Avenger" wchodzących w skład marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych wystartowała z lotniska Fort Lauderdale na Florydzie na lot ćwiczebny połączony z patrolowaniem terenu.Samoloty zaopatrzone były w paliwo wystarczające na przelot 1500 km a warunki atmosferyczne były dobre.O godzinie 15:15 baza odebrała pierwszą dziwną wiadomość od dowódcy eskadry porucznika Taylora który powiadomił lotnisko,ze prawdopodobnie piloci zboczyli z kursu i nie widzą stałego lądu."Chyba zbaczamy z kursu..wszystko nie tak...jest dziwne...nawet ocean wygląda inaczej...chyba jesteśmy..."Po tym komunikacie łączność została zerwana na 45 minut.O godz.16.00 z nieznanych przyczyn porucznik Taylor oddał dowództwo nad eskadrą kapitanowi Stiversowi który także zameldował,że eskadra zgubiła się i prawdopodobnie krąży nad wodami Zatoki Meksykańskiej.Z komunikatu wynikało także,że paliwo jest na wyczerpaniu a każdy samolot dysponuje innymi odczytami z instrumentów pokładowych.Ostatni komunikat był desperackim krzykiem oznajmiającym,iż samoloty wkraczają w obszar "białej wody".Łączność została przerwana.W bazie ogłoszono alarm.Z misja ratowniczą jako pierwszy wyruszyl wodnopłatowiec typu Martin Mariner PBM.Ekipa ratunkowa składajacą się z dwunastu osób podobnie jak eskadra przepadła bez śladu.W ciągu kilku godzin na terenie trójkąta zaginęło 6 samolotów z 27 osobami na pokładzie.Rozpoczęto największe w dziejach marynarki USA poszukiwania morskie i lotnicze.W operacji uczestniczyło 277 samolotów,4 niszczyciele marynarki,kilka okretów podwodnych oraz 18 jednostek Straży Przybrzeżnej i specjalne statki ratownicze wraz z wieloma prywatnymi lodziami i jachtami.Do poszukiwań przylaczyły się również jednostki marynarkabrytyjskiej i samoloty RAF-u.Pomimo przeszukania obszar ponad. 600 tys. km kwadratowych nie znaleziono żadnych śladów po zaginionych samolotach.Około godziny 19:00 lotnisko w Opa-Locka pod Miami odebrało słaby sygnał radiowy "FT... FT..." który był częścią sygnału wywoławczego zaginionej eskadry (FT-74).Oficjalny raport marynarki wojennej stwierdza,że zawiodły oba kompasy w samolocie Taylora który mylnie ocenił pozycję szwadronu zwiedziony podobieństwem między Wyspami Bahamai Florida Keys nad którymi powinni przelatywać.Kiedy usiłował ustalić właściwą pozycję samolotom zabrakło paliwa i runęły do oceanu w środku nocy.O 7.50 ze statku SS Gaines Mills widziano samolot który zapalił się nad morzem w rejonie Daytona Beach,po czym uderzył w wodę i eksplodował.Prawdopodobnie był to zaginiony samolot ratunkowy.Na ile raport jest wiarygodny nie wiadomo.Być może powstał jedynie w celu uspokojenia opinii publicznej i oficjalnym zamknięciu sprawy lub też stwierdzał fakty jak najbardziej realne.Zjawisko "białej wody" o którym meldował Taylor nie jest czymś nowym w tym obszarze.Obserwowana była na przestrzeni wielu kilometrów w pobliżu Orange Key. Kontrast jaki zachodzi miedzy ciemną wodą morza a tym zjawiskiem jest tak wielki że zjawisko to zostało nawet zaobserwowane przez amerykańskich astronautów podczas ich podróży na Ksieżyc z misją Apollo 12.

Innym równie dziwnym przypadkiem jest lot samolotu pasażerskiego rejsu National Airlines 727 latem 1972 roku którego trasa przebiegała nad terenem Trójkata Bermudzkiego a miejscem docelowym było lotnisko w Miami.Kilka kilometrów przed lotniskiem samolot nagle zniknąl z ekranów radaru oraz zerwał łączność radiową na 10 minut podczas których na lotnisku ogłoszono alarm.Jednak zanim przystąpiono do akcji poszukiwawczej samolot równie nagle pojawił sie ponownie i bezawaryjnie jak gdyby nic się nie wydarzyło wyladował na lotnisku.Podczas przeprowadzonej kontroli wszystkich systemów nie stwierdzono uszszkodzeń w żadnym z mechanizmów i innych urządzeniach samolotu.Najdziwniejszym jednak był inny fakt.Wszystkie zegarki działały niepoprawnie - wskazywały opóżnienie 10 minutowe w stosunku do rzeczywistego czasu.Był to czas w którym samolot nie był widoczny na radarze.Podobne historie miały miejsce w bazie lotniczej Guam gdzie z kolei czas ulegał przyspieszeniu.Samoloty startujace z bazy powracały ze znacznym wyprzedzeniem czasowym tak jakby osiągały większe prędkości niż to miało miejsce w rzeczywistości.

Współcześnie istnieje wiele teorii próbujących wytłumaczyć te zjawiska w sposób naukowy.Na przykład badania najdłuższych fal radiowych wykazały pojawianie się tzw.superpiorunów różniących się od zwykłego wyładowania które osiaga maksymalnie 100 mld W natomiast superpiorun to energia rzedu 10 trylionów wat.Jest to jednak zjawisko niezwykle rzadkie które podczas 40 miesięcy badań zarejestrowano tylko 17 razy.Nie jest to zatem wystarczające wyjaśnienie rejestrowanych wydarzeń.Co prawda energia superpioruna trafiając w wodę obok statku mogłaby ją z łatwością zagotować przyczyniając się tym samym do powstania gwałtownej mgły lub właśnie zjawiska "białej wody" jednak bezpośrednie uderzenie pioruna w statek błyskawicznie zniszczyłoby największą nawet jednostkę.Inne hipotezy mówią o podwodnych wulkanach,"antytrabach"powietrznych,trzęsieniach ziemi czy gwałtownych prądach wodnych.Brzmią one jednak podobnie jak wczesno-historyczne mity w obliczu tego co raz po raz rozgrywa się w tym rejonie.Przeprowadzono szczegółowe badania naukowe oraz ekspedycje organizowane przez wojsko,które mialy rozwikłać tę zagadkę a które /przynajmniej oficjalnie/ nie dały pożądanych rezultatów.Badania przeprowadzono pod następującymi kryptonimami:POLIGON-70 + MODE-1 czyli POLIMODE,ARRAYS, TROPEX,MUSSON - 77,MONEX -79,ESE.Warto jednak zauważyć,iż fenomen charakterystyczny dla Trójkąta Bermudzkiego nie jest jedynym który występuje na naszym globie.Podobnym obszarem w którym giną statki czy samoloty są także wybrzeża Japonii a dokładnie rejon nazwany Diabelskim Morzem.Zaobserwowano tu również ogromne kopuły wodne,podobne do tych,które występują na terenie Trójkata Bermudzkiego."Wizytówką" tego regionu może być zaginięcie największego statku o dlugości kadłuba - 314 m,szerokości - 50 m i nośności 224 tys. DWT,rudotankowica "Berge Istra" który przewożił transport ropy naftowej i rudy żelaza z portu Tubarao w Brazylii do Kimitsu w Japonii.Ponadto statek wyposażony był w urządzenie uniemożliwiające jego zatopienie.Z tego co wiadomo rejs przebiegał bezproblemowo az do dnia 31 grudnia 1975 r.kiedy to stracono łączność radiową z okrętem.Po kilku dniach poszukiwań odnaleziono dwóch rozbitków.Nigdzie jednak nie stwierdzono plam oleju,części ani ropy czy rudy które powinny wypłynąć w przypadku katastrofy tak ogromnego statku.Według relacji uratowanych rozbitków nastąpił wybuch poprzedzony metalicznym łoskotem oraz dziwnymi światłami.Wybuch wyrzucił obu marynarzy do wody.Po wypłynięciu na powierzchnię (ok. 10 s - według zeznań)zastali spokojne morze, bez sladu statku i jakiejkolwiek katastrofy.Niezwykłe podobieństwo zdarzeń rejestrowanych w Trójkącie Bermudzkim jest być może tropem ku logicznemu i naukowemu wytłumaczeniu tych przypadków.Jak do tej pory poruszamy się w strefie domysłów,hipotez i przypuszczeń rejestrując co jakiś czas kolejne zdarzenie czy jest jednak ono efektem wpływu czynników niezwykłych i tajemniczych?

Jako podsumowanie tego materiału pozwolę sobie przytoczyć fragment z listu z 4 kwietnia 1975 roku londyńskiego towarzystwa ubezpieczeń morskich Lloyd opublikowany w magazynie "Fate":"Według rejestrów Lloyda od 1955 roku na świecie zatonęło 428 statków.Może zainteresuje Państwa fakt,że nasi agenci nie znależli żadnych dowodów na poparcie twierdzenia,że w rejonie Trójkąta Bermudzkiego zdarza się więcej katastrof niż w innych częściach świata".Jak zatem wygląda prawda o trójkącie Bermudzkim?

CDN MINIMAX.2000


POWRÓT